niedziela, 13 października 2013

8 rozdział



Stefan jest niesamowity w łóżku. Kochaliśmy się jakieś 3 godziny. Mogłabym dłużej ale usłyszeliśmy szybko parkujący samochód i walenie do drzwi wejściowych. Musiał otworzyć Damon. Nie usłyszałam z kim rozmawia, ale mój facet jak najbardziej.
- To Klaus – powiedział mi cicho. Od razu szybko zaczęliśmy się ubierać bo wiedzieliśmy, że to przeze mnie on tu przyjechał. Gdy już doprowadzona do porządku zeszłam ze Stefanem na dół. Jak tylko pierwotny mnie zobaczył w 5 sekund już był razem ze mną przyciskając mnie do ściany i wrzeszcząc na całe gardło.
- Gdzie do cholery jest Tayler. Czemu kurwa nie przyszłaś… Wiedziałaś, że on zniknie. Pomagałaś mu. Powiedziałaś Caroline i wilkowi… Ty suko!!!
Stefan nie wytrzymał i zwracając na nic uwagi rzucił się na pierwotnego ale jak się okazało Damon był szybszy. Tylko usłyszał jak hybryda zwróciła się do Eleny podbiegł i odepchnął go od niej. Rozwalił mu nos i dolną wargę. Stefan stał i nie wiedział jak pomóc bratu z Klausem. Jednak Damon miał dużą przewagę nad pierwotnym. Klaus był bardzo zdziwiony reakcją starszego Salvatore. Uwolnił się od chwytu wampira o dziwo nie zaatakował.
- Droga Eleno. Cóż dzisiaj i tak mi się nie przydasz. Trudno. Przekażcie tylko Caroline… Albo nie. Sam ją odwiedzę i powiem że Tayler już jest martwy. Nie przemienię go. Po prostu go zabiję… - Wszyscy się na niego patrzyli ze zdziwieniem, jednak po jakiejś minucie całkowitej ciszy stwierdził -  nie odprowadzajcie mnie, sam trafię do drzwi.
Wyszedł. Tak po prostu jakby przed chwilą skończył rozmowę o pogodzie. Elena patrzyła to na jednego brata to na drugiego. Nie wiedziała jak zareagować na to że to Damon stanął naprzeciwko pierwotnego gdy Stefan tylko wszystkiemu się przyglądał. To starszy Salvatore ją bronił. Nie zawahał się. Przecież Klaus był silniejszy od nich obojga. Ale Stefan się nie odważył.
- Dziękuję Damonie. – Powiedziała w końcu.
- Jasne, ktoś musiał zareagować a mojemu bratu się nie śpieszyło… Pamiętaj, nie pozwolę cię skrzywdzić.
Stefan patrzył w podłogę. Uważnie słuchał co mówił jego starszy brat. Wiedział, że zawalił. Nie pomógł jej a ona z nim jest. Dlaczego? Tylko czy jest gotowy żeby Elena go opuściła…

~~~~~
Piszcie co myślicie. Fajnie wiedzieć, że ktoś to czyta i że może nawet mu się podoba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz