środa, 16 października 2013

10 rozdział



- Ale to właśnie ten problem. Ja chcę być z tobą. – Powiedziałam bardzo cicho. Lekko zarumieniły mi się policzki gdy Damon spojrzał na  mnie z wielkim zaskoczeniem.
- Naprawdę chcesz być ze mną? Przecież zawsze tylko widziałaś we mnie samo zło. Dlaczego nagle zmieniłaś zdanie. Bo raz cię obroniłem… A gdybym tego nie zrobił to co? Nie chciałabyś ze mną być??
Nagle zrozumiałam co powiedziałam, a co gorsze dotarła do mnie jego reakcja. On mi robił wyrzuty i to tylko dlatego że chcę z nim być. Zerwałam się z łóżka i wkurzona patrzyłam na niego z góry. Nagle wydał mi się mały jak trzylatek, który właśnie nabroił i mama go przyłapała. Jednak nie zawracałam na to najmniejszej uwagi.
- WŁAŚNIE WYZNAŁAM CI MIŁOŚĆ A TY CO? TY ROBISZ MI WYRZUTY ŻE POWIEDZIAŁAM TO DZISIAJ. Szkoda, że powiedziałam ci prawdę. A kocham Cie od kilku miesięcy. Stefana po prostu kochałam bardziej. Ale od jakiegoś miesiąca ciągle o tobie myślę. Rano chcę żebyś to ty po mnie przyjechał, po szkole mam nadzieję, że w waszej rezydencji spotkam właśnie ciebie, dzisiaj gdy wyszedłeś pod czas mojego pocałunku z Stefanem ciągle miałam w głowie, że cie zraniłam i że nie chcę tego. A  TY MASZ PROBLEM Z TY, ŻE WYZNAŁAM CI PRAWDĘ!?
Popatrzyłam na niego. On się uśmiecha. Ale nie tak jak zwykle, że jeden kącik ust ma wyżej. Nie. On się najzwyczajniej w świecie szczerzy. Nie odpowiadał mi. Jeszcze ze 3 razy zamrugał a po chwili już leżałam na łóżku pod nim i on mnie całował. Stefan nigdy nie miał w dobie tego żaru. Damon mnie całował całym sobą. Praktycznie nie odrywał swoich ust od moich, jego ręce błądziły po moich plecach. Swoje ręce włożyłam w jego włosy i przycisnęłam swoje usta jeszcze bardziej jego warg.
Gdy po kilku minutach oderwał się ode mnie patrzył mi w oczy, odwracając nas na bok tak że patrzyliśmy sobie w oczy.
- To teraz oficjalnie. Moja najdroższa Eleno Gilbert, czy chcesz się ze mną związać na dobre i na złe wiedząc, że kocham cie z całego serca i nad życie.
Całkowicie zdziwiona patrzyłam na mnie. Jednak minę miał tak poważną, że byłam pewna że nie żartuje.
- Oczywiście, że chce z tobą być. Tylko muszę porozmawiać z Stefanem o tym co się stało dzisiaj wieczorem, no i przed chwilą.
- No to chodźmy do niego. Im szybciej się dowie tym lepiej. -  Stwierdził Damon.
~~~~~
Piszcie co myślicie, bo teraz na prawdę nie chce mi się pisać... Zero odzewu z waszej strony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz